Image Hosted by ImageShack.us
Blog > Komentarze do wpisu
Anegdota z życia niecodziennego.

A ja dalej faza na Fhrancushky. Zresztą nie ma się co dziwić.

Wychodzisz zza rogu, widzisz złote figury. Słyszysz: Woooah, yeaaah, ale boskie. Hm? Nie powiem, ładne figury, ale no bez przesady. I tu jeb.
Tak, nie zauważyłam Wieży Eiffla.
Kawał żelaza, ale wieczorem pięknie oświetlony..

***
M.: "Fhrancushkie ziołho" :)

piątek, 18 czerwca 2010, nocturna23

Polecane wpisy

  • Down in Mexico.

    He wears a red bandana Plays a cool piana In a honky tonk, down in Mexico He wears a purple sash, and a black moustache In a honky tonk, down in Mexico Modelka

  • Paradise regained.

    Olympus Znów zeszłoroczne, nowa klisza czeka na wywołanie. Raj odzyskany. Spójrz w swą duszę. Otwórz oczy. Inspirowane utworem Fields of the Nephilim. *** Hmm..

  • Kot.

    Zenit 12xp Kot. Czyli moja Kazia:) W 'przydymionej scenerii' zdjęcia. Kazia aktualnie lampi się na mnie siedząc na monitorze. Słodko:) *** Postanowienia jeszcz